Trwają starania, by powołać nowy międzynarodowy instytut PAN. W jego ramach miałaby działać Międzynarodowa Agenda Badawcza ReMedy, która dotąd funkcjonowała przy Uniwersytecie Warszawskim. Jeśli bowiem ReMedy do końca sierpnia br. nie znajdzie nowej formuły prawnej, grozi jej likwidacja.

Jednostka realizująca Międzynarodową Agendę Badawczą (MAB) o nazwie ReMedy, kierowana przez prof. Agnieszkę Chacińską i prof. Magdalenę Konarską, powstała w 2017 r. w drodze konkursu w ramach Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego dzięki środkom z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Na działanie i rozwój Agendy przeznaczono prawie 40 mln zł. Teraz grant jest na półmetku, a do wydania zostało jeszcze około 25 mln zł.

Współpraca między kierownik agendy prof. Agnieszką Chacińską i władzami Uniwersytetu Warszawskiego od jakiegoś czasu jednak się nie układa. Spór jest zawiły, rozbija się m.in. o wizję MAB i stopień jej niezależności w ramach UW.

„Ścieżki innych zespołów działających w CeNT UW i ReMedy rozeszły się dawno temu. Sytuacja nie służy nikomu” – powiedział PAP odchodzący rektor UW Marcin Pałys. Uważa on, że „zrealizowanie wymaganych wskaźników i dokończenie grantu na uczelni, a także kontynuowanie funkcjonowania jednostki 5 lat po ustaniu finansowania grantowego, wymagane przez FNP, jest niemożliwe i naraża uniwersytet na straty finansowe”. Rektor w lutym br. wyznaczył czas do 31 sierpnia br., jako termin wygaszenia wszystkich działań ReMedy. Do tego dnia jednostka ma czas, by znaleźć sobie nową formułę prawną.

W zespołach ReMedy zatrudnionych jest ok. 30 osób. Część z nich przyszła z najlepszych ośrodków nauki światowej, aby pracować na UW. Kilka miesięcy temu działanie jednostki zaczęło być wygaszane. Umowy o pracę pracowników ReMedy nie są przedłużane, a zamówienia, choćby zakupy odczynników koniecznych naukowcom do prowadzenia badań, nie są realizowane. „A przecież są na to pieniądze z grantu. To nie służy ani nauce, ani uniwersytetowi. Nie rozumiemy powodu takich decyzji” – komentują pracownicy jednostki, którzy zwrócili się do PAP z tym problemem.

„Wygaszanie działalności ReMedy na UW zostało zapowiedziane ponad pół roku wcześniej, tak aby każdy z pracowników zatrudnionych w grancie mógł zaplanować swoją przyszłość” – mówi rektor UW.

Pojawiła się jednak nadzieja, że uda się rozwiązać problem projektu ReMedy. Kierownictwo ReMedy zabiega bowiem o to, by powstał nowy międzynarodowy instytut PAN, w ramach którego projekt mógłby być kontynuowany. „Wszystkie nasze działania zmierzają do tego, by taki instytut powstał, ale nie chcemy, by przez nadmierny pośpiech projekt ucierpiał. Krytyczną sprawą okaże się możliwość zapewnienia infrastruktury naukowej, niezbędnej do naszych działań naukowych” – mówi w rozmowie z PAP prof. Agnieszka Chacińska. Zapewnia, że współpraca z Uniwersytetem Warszawskim jest dla realizacji projektu bardzo ważna. „Współprace pomiędzy ośrodkami badawczymi a uniwersytetami są `złotym standardem` w wielu krajach, w których nauka stoi na najwyższym poziomie. Bardzo liczymy na nowe władze uczelni i wsparcie rektora-elekta” – powiedziała.

Powołaniu nowego instytutu PAN przychylny jest prezes PAN prof. Jerzy Duszyński. „Podejmujemy już kroki, aby taki instytut powołać” – zapowiada w rozmowie z PAP. Tłumaczy, że utworzenie nowego instytutu następuje w drodze decyzji prezydium PAN – na wniosek prezesa PAN i w uzgodnieniu z ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Nowy instytut – miałby to być Instytut Mechanizmów i Maszyn Molekularnych PAN – tworzony byłby we współpracy z Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Getyndze. Siedzibę mógłby mieć w Jabłonnie pod Warszawą. Prezes PAN liczy na to, że uda się powołać taki instytut do 1 września br.

Byłby to pierwszy nowy instytut PAN powołany od czasu obowiązywania ustawy o PAN z 2010 roku.

„Osoby, które utworzą ten instytut, to wybitne uczone. Prof. Chacińska i prof. Konarska mają świetne życiorysy naukowe, doskonały dorobek naukowy, doświadczenie” – chwali prezes PAN. Wyjaśnia, że początkowo nowy instytut będzie zasilany finansowo funduszami z FNP, a także środkami z innych grantów, m.in. grantu MAESTRO prof. Chacińskiej. „Z ReMedy mogłyby więc do PAN przyjść wybitne badaczki, większe umiędzynarodowienie, ale też – co tu kryć – duże fundusze” – ocenia.

W kwietniu br. kierowniczki ReMedy, rektor UW, prezes PAN i prezes FNP Maciej Żylicz podpisali list intencyjny, w którym deklarują współdziałanie, aby utworzyć nowy międzynarodowy instytut.

Sprawa trafiła też do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W lutym br. ówczesny minister Jarosław Gowin poprosił Departament Legislacyjno-Prawny MNiSW o opinię dot. dalszych perspektyw realizacji projektu ReMedy. „Z powodu sytuacji związanej z rozwojem epidemii i koniecznością realizacji innych pilnych zadań, a potem także ze względu na zmianę na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego, prace nie zostały jeszcze zakończone. Tym niemniej sprawa ta zostaje w sferze zainteresowań obecnego Kierownictwa” – odpowiedziało na początku czerwca biuro prasowe MNiSW.

Działania ReMedy skoncentrowane są na badaniach dotyczących mechanizmów regeneracyjnych na poziomie cząsteczkowym, m.in. dotyczą poznania mechanizmów reakcji komórek na zaburzenia spowodowane czynnikami środowiskowymi czy wynikającymi ze starzenia. Wiedza ta ma pomóc w opracowywaniu nowych terapii i leków pozwalających zachowywać zdrowie i leczyć m.in. choroby neurodegeneracyjne, związane z wiekiem, a także nowotwory.

PAP – Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ agt/