Nadchodzi taki dzień, w którym stajesz przed ostatnią przeszkodą w drodze po dyplom. To jak Ci się uda ją pokonać zależy tylko i wyłącznie od Ciebie oraz tego w jaki sposób się przygotujesz.

Jak przygotować się do obrony pracy?

Egzamin dyplomowy, zwany obroną pracy magisterskiej, zdaje się przed komisją w skład której wchodzą: przewodniczący komisji, promotor i recenzent. W trakcie trwania egzaminu zadawane są pytania odnoszące się do pracy magisterskiej, a także programu studiów, czy specjalizacji.

Ocena na dyplomie jest obliczana na podstawie: średniej arytmetycznej wszystkich ocen uzyskanych w trakcie studiów, oceny pracy magisterskiej i oceny egzaminu magisterskiego. W dyplomie jest wpisywany wynik wyrównany do pełnej oceny.

Zatem jak się przygotować?

Dobra organizacja to podstawa

Sprawdź na stronie internetowej swojej uczelni, jak wygląda zaliczenie egzaminu magisterskiego i co będzie wymagane. Prawdopodobnie znajdziesz tam listę pytań, jakich możesz się spodziewać w jego trakcie.

Warto to zrobić odpowiednio wcześnie, ponieważ jest jeszcze czas, aby uzgodnić z kolegami-studentami ewentualny podział zadań, przygotowanie odpowiedzi, wspólną naukę itp. Nawet jeśli nie będą to opracowania wysokich lotów, to masz już jakiś punkt zaczepienia, aby opracować to zagadnienie samodzielnie.

Ważne jest, żebyś miał(a) przygotowane materiały, z których zamierzasz się uczyć. Postaraj się, żeby były kompletne i wiarygodne. Kiedy usiądziesz do nauki, będziesz pewny (pewna), że to już wszystko czego masz się nauczyć (sytuacja w której widzisz koniec swojej pracy działa mobilizująco).

Przygotowuj się systematycznie, krok po kroku, nie próbuj zrobić za dużo naraz. Dobrze rozplanuj kiedy co robisz, kiedy czego się uczysz, żeby później nie okazało się, że brakuje Ci czasu.

Postaraj się nie denerwować

Nawet w sytuacji, która wydaje się bardzo ciężka – nie panikuj. Będziesz sądził(a), że masz za mało czasu, że nie dasz rady itp. Jest to naturalna reakcja. Postaraj się nie poddawać takim myślom i nie pozwól, aby Cię sparaliżowały. Przygotuj nawet bardzo schematyczny plan powtórki i trzymaj się go. Obiecaj sobie, że go zrealizujesz (i faktycznie tak zrób). To poprawi Twoją motywację, a także uspokoi.

Nie słuchaj „strasznych opowieści”

Koledzy z pewnością zarzucą Cię opowieściami o „strasznych” obronach, podczas których większość studentów nie zdała, a nieliczni którym się udało, dostali naciągane 3, ponieważ albo była to kobieta w ciąży, albo chłopak miał dobre układy.

Włóż takie opowieści między bajki. Faktem jest, że lepiej wybrać promotora, który ma mniej magistrantów (bo bardziej mu zależy, żeby zdali), ale sytuacje gdy magistrant nie zdaje egzaminu dyplomowego należą do rzadkości.

Komisja stara się pomóc nawet w przypadkach beznadziejnych, naprowadza, podpowiada. Daj im jakiś powód, żeby Cię przepuścili, odpowiadaj na pytania. Część pytań może być bardzo ogólnych i to jest dobry moment na wykazanie się, ponieważ komisja daje Ci zielone światło, abyś mówił(a) o tym co wiesz. Z tego samego powodu warto przed obroną dobrze (tzn. ponad przeciętność) przygotować się z jakiegoś tematu.

Nie daj się zwieść „luzackim opowieściom”

Są także odmienne opowieści. O tym, że obrona składała się tylko z przedstawienia „Wstępu” własnej pracy magisterskiej albo trzeba było samodzielnie zaproponować temat do dyskusji. Oczywiście taki scenariusz jest jak najbardziej pożądany, ale co jeśli nie sprawdzi się w Twoim przypadku? Dostaniesz pytanie bardziej szczegółowe lub odnoszące się do Twojej specjalizacji. Cóż, możesz zawsze twierdzić, że jesteś w ciąży albo masz dobre układy…

Zawsze pytaj starszych kolegów i promotora

Skład komisji przynajmniej z grubsza jest znany (będzie w niej promotor i recenzent, których mam nadzieję kojarzysz). Dlatego wcześniej zapytaj swojego promotora, np. podczas seminarium lub dyżuru jak będzie wyglądała obrona. Zadaj to samo pytanie także starszym kolegom (choćby doktorantom), którzy zdawali na tym samym kierunku, w podobnym składzie komisji.

Po prostu zrób mały zwiad. Plotka jest tutaj rzeczą wspaniałą i posłuż się nią mądrze.

Przyjdź na obronę wypoczęty

Bynajmniej nie chodzi mi tutaj o Twoje zdrowie i dobre samopoczucie, choć to także jest ważne. Rzecz w tym, że będziesz musiał(a) odpowiadać na pytania i nie może się nagle okazać, że zapominasz najprostszych rzeczy. Twój umysł musi być ostry.

Gdy masz „pustkę w głowie”, prędzej coś wymyślisz będąc wypoczętym, niż w stanie niewyspania, zmęczenia i ogólnego zniechęcenia, kiedy jedyne na co masz ochotę to się rozpłakać. A tak Ci zrobić nie wolno!

Nie ma sytuacji tak złej, żeby nie dało się z niej wyjść obronną ręką. Nigdzie nie jest napisane, że Twoje poglądy muszą być takie same jak komisji. Zaprezentuj swój własny punkt widzenia. Odpowiedz inteligentnie, z dowcipem, a wiele zostanie Ci wybaczone. Nie jest w interesie egzaminujących, żebyś nie zdał(a).