Aby uprawiana w Polsce nauka była rozpoznawalna, musi mieć status nauki międzynarodowej. Programy na rzecz umiędzynarodowienia już ruszyły i wkrótce zacznie być widać ich efekty – mówili przedstawiciele Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej na konferencji z okazji dwulecia istnienia agencji.

Podczas konferencji w Warszawie podsumowano 2 lata działania Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. Agencja rozpoczęła działalność 1 października 2017 r. Zadaniem tej instytucji jest m.in. wspieranie umiędzynarodowienie szkolnictwa wyższego i ułatwianie polskim naukowcom powrotów z zagranicy do kraju. Nadzór nad NAWA sprawuje minister nauki i szkolnictwa wyższego.

„Wiedzieliśmy, że polska nauka potrzebuje narzędzi do tego, by umiędzynarodowienie efektywnie zachodziło” – powiedział przewodniczący rady NAWA Sebastian Kołodziejczyk, mówiąc o pracach nad powołaniem agencji. Przypomniał, że przez ostatnie dwa lata uruchomiono wiele programów NAWA. Szczególną uwagę zwrócił na program im. Ulama. W jego ramach naukowcy po doktoracie są zapraszani do Polski i włączani w obieg pracy badawczej w Polsce. Ocenił, że program ten pokazuje, że Polska jest atrakcyjnym miejscem do pracy dla naukowców z zagranicy. Kołodziejczyk wspomniał też o programie im. Bekkera, który zapewnia polskim naukowcom roczne lub dwuletnie staże zagraniczne.

„Nie ma wątpliwości, że w ciągu kilku lat będziemy widzieli pierwsze efekty (tych programów – przyp. PAP)” – powiedział. Jego zdaniem nauka uprawiana w Polsce „Musi zyskać status międzynarodowej, aby była rozpoznawalna”.

Opowiadając o swoim doświadczeniu międzynarodowym jako badacza prof. Kołodziejczyk powiedział: „bez partycypacji w zagranicznych ośrodkach naukowych, bez koleżeństwa z zagranicy nie tylko nie jesteśmy w stanie przeskoczyć poprzeczki, którą wyznacza dzisiejszy standard badań naukowych, ale również nie jesteśmy w stanie uzyskać czegoś niezwykłego dla naszego obszaru badawczego: jasności co do obszaru, w którym się powinniśmy specjalizować, być najlepsi”.

W programie konferencji NAWA znalazły się liczne debaty. Na konferencję zaproszono m.in. pary naukowców – z Polski i z zagranicy – które ze sobą współpracują, aby przedstawiły dobre praktyki w zakresie współpracy międzynarodowej. Prof. Jacek Jaworski (MIBMIK, Warszawa) i prof. Kathrin Thedieck (Uniwersytet w Innsbrucku) radzili, by naukowcy tworzący międzynarodowe zespoły wykorzystywali synergię i nie konkurowali ze sobą. Choć często współpraca zaczyna się od wielkich idei, to – zdaniem prelegentów – istotne jest też ustanawianie sobie małych, łatwiejszych do osiągnięcia celów, kroków we współpracy. Ważne jest też w ocenie pary badaczy to, aby lubić osobę, z którą podejmuje się współpracę.

Prof. Bogumiła Kaniewska (UAM) i prof. Juliane Besters-Dilger (Uniwersytet we Fryburgu) mówiły o tym, że współpraca powinna być prowadzona z pełnym poszanowaniem tradycji, kultury i problemów drugiej strony. Badaczki zwracały też uwagę, że źródłem sukcesu w takich projektach międzynarodowych jest to, by wypracować precyzyjny i konkretny plan działania.

Z kolei prof. Joanna Kargul (CENT UW) i Stefan Baumann (Forschungzentrum Julich GMBH) mówili, że we współpracy międzynarodowej warto zwrócić uwagę na rolę, jaką może mieć w dużych międzynarodowych przedsięwzięciach wczesne porozumienie się w kwestiach własności intelektualnej. Podkreślali też to, jak ważne jest wypracowanie między uczestnikami projektu zaufania. I podkreślali, że aby takie zaufanie powstało – potrzebny jest niekiedy czas.

PAP – Nauka w Polsce, Ludwika Tomala